czwartek, 10 października 2013

Rozdział 14

* rozdział zawiera treści erotyczne.

Siedziałam na masce samochodu z głową schowaną w dłoniach. Przeczesałam palcami włosy i rzuciłam gniewne spojrzenie w stronę przyjaciółki.
- Ciota z ciebie, wiesz?
- Wiem! Już daj spokój, nawaliłam, ale przecież nic takiego się nie stało!- masz rację, jeśli ośmieszenie się w oczach mojego jakby chłopaka można było nazwać "niczym"
Gwałtownie obejrzałam się w przeciwną stronę, z której dobiegał warkot silnika. Po chwili   czerwone BMW zatrzymało się tuż przede mną zostawiając na podjeździe dwa czarne pasy. Chłopak wyszedł z jego wnętrza i zerknął na mnie rozbawionym wzrokiem, którego w żaden sposób nie próbował ukryć. Speszona spuściłam głowę wpatrując się w białe vansy.
- Cześć, jestem Abbie - blondynka podbiegła z gracją do Tomlinsona, który zmierzył ją od stóp do głów. Po uściśnięciu sobie dłoni dziewczyna zajęła tylne siedzenie waz z zakupami, natomiast szatyn zbliżył się do mnie na niebezpieczną odległość. Głośno przełknęłam ślinę i starałam się unikać jego wzroku. On.Jest.Taki.Onieśmielający! Mówiłam o tym wcześniej? Tak, chyba się powtarzam. Jego usta były tak blisko mnie, dotykały płatka mojego ucha przez co serce podskoczyło mi do gardła. Czułam kroplę potu spływającą wzdłuż kręgosłupa. Odsuń się bo zaraz umrę!
- Wsiadasz czy mam cię zanieść? - wyszeptał seksownym głosem, który na pewno będzie śnił mi się po nocach.
- Ja.. - och tylko na tyle cię stać Cassie?
- Wdech i wydech. Pamiętasz? - czyżby śmieszył go widok mojej reakcji na jego jakże zdystansowane gesty? Postanowiłam ruszyć tyłek do auta i już po chwili siedziałam milcząc i przy okazji zasłaniając zarumienioną twarz włosami. Cóż za wspaniały dzień!

Z piskiem opon zatrzymaliśmy się pod moim domem. Albo mi się wydaję albo on specjalnie ściąga na nas uwagę, żebym była jeszcze bardziej zawstydzona.
- Dziękuje za podwózkę - Abbie uśmiechnęła się zalotnie i weszła do domu. To ta chwila, jestem tylko ja i on. W powietrzu zapanowała przerażająca cisza, którą zakłócały jedynie nasze oddechy. Już miałam odpinać swój pas, kiedy jego ręka zatrzymała moją. Przeniosłam zdezorientowane spojrzenie na Louisa, lecz ten tylko odpalił ponownie silnik i ruszył. Zaraz zaraz! Hola! Zapomniałeś mnie wysadzić!
-Ehmm.. Louis? Mieszkam razem z Abbie, gdzie jedziesz? - zapytałam cicho wtulając się w siedzenie. A to ja jestem ta niespełna rozumu.
- Jedziemy do mnie. - oznajmił zbyt obojętnym tonem. 
- Ale czemu?  
- Cass, posłuchaj, nie żebym był zły, bo nie jestem, ale zamknij się na chwile bo na pewno wkrótce będę! Czy ty nie umiesz wytrzymać kilku sekund bez nadmiernego ruszania językiem?! Znam inne sposoby na wykorzystanie go. - hmm.. rozłóżmy jego wypowiedź na czynniki pierwsze : obraził mnie, uciszył i złożył niemoralną propozycję w jednym!
Przytaknęłam tylko głową i pozwoliłam sobie jedynie na obserwowanie krajobrazu za szybą.
Wspominałam już, że ten dzień jest do dupy? Po niespełna dziesięciu minutach szybkiej jazdy, która nie raz nakłaniała mnie do zwymiotowania dojechaliśmy pod rezydencję.
Grzecznie podążałam za chłopakiem, który najpierw wszedł do domu, a następnie do swojego pokoju.
 - Gdzie Zayn? - odezwałam się pierwszy raz od tamtego razu
- Pojechał załatwić jakąś część do  Liverpoolu. - wyjaśnił i odłożył iPhona na komodę. Wzięłam się na odwagę i usiadłam na skraju łóżka, czułam jak mocno pocą mi się dłonie. Pocierałam je raz po raz, aby chodź trochę je wytrzeć. Cassie zachowujesz się jak pięcioletnia dziewczynka. Tym razem się z tobą zgodzę drogi umyśle. Tomlinson odwrócił się w moją stronę, a ja zagryzłam wnętrze policzka, aby choć trochę się odstresować. Objęłam jego łokieć po czym sprawnie go przysunęłam tak, że złączyłam nasze usta w całość. Ten pocałunek różnił się od poprzednich. Był delikatniejszy i czulszy.Powoli otworzyłam usta dając tym samym pozwolenie na wtargnięcie do środka. Jego język dokładnie badał wnętrze mojej jamy ustnej podczas gdy ja delektowałam się wciąż narastającą przyjemnością. Czy to możliwe, że zwykła wymiana śliny może aż tak się podobać?! Szatyn nacisnął lekko na moje ciało zmuszając bym przeniosła się do pozycji leżącej. Pocałunek stawał się zażarty, aż w końcu przeniósł  się na szyje i jej okolice. Czułam jego dotyk, jego ciepło tak blisko siebie. Jęknęłam cicho gdy dotarł wargami do podbrzusza. Przerwał swoje poczynania co wywołało niezadowolenie wymalowane na mojej twarzy. Kiedy tylko Lou ściągnął swoją koszulkę ujrzałam ten sam wyrzęźbiony tors co wcześniej. Ręce same się prosiły o dotknięcie go. Zdjął ze mnie sweterek i bluzkę przez co zostałam w samym biustonoszu. Na samą myśl oblałam się rumieńcem. Dotknęłam ustami jego obojczyka dzięki czemu zagryzł wargę. Atmosfera stawała się po raz bardziej intymna z każdą sekundą. Będąc zatopiona w rozkoszy na oślep odpięłam guzik jego dżinsów, które bezwładnie opadły na ziemie przy pomocy nóg chłopaka.
Nie minęło długo gdy sama zostałam jedynie w bieliźnie. Koronkowy, niebieski stanik i pasujące do tego majtki stanowiły jedyną część garderoby. Oboje oddychaliśmy nierównomiernie i nadzwyczajnie szybko.  Podczas gdy znów złączyłam nas w pocałunku, Lou sprawnie odpiął moją klamrę od biustonosza. Instynktownie zakryłam sie rękami nie chcąc aby mój biust ujrzał światło dzienne. Oblałam się szkarłatnymi plamami i ukrył wzrok w pościeli. Louis odciągnął moje dłonie i spojrzał na kształtne piersi. To takie..zawstydzające.
- Masz piękne ciało Cassie, nie wstydź się go. - rzekł, a następnie wbił się zachłannie w moje rozgrzane wargi. Wydałam z siebie cichy jęk kiedy przejechał ręką po lewym sutku. Pojękiwania stawały się częste u obu stron. Nie wiem kiedy, ale były kierowca pozbył się również dolnej partii mego ubioru. Przez kilka sekund obcałowywał wewnętrzne część ud. Boże, jakie to podniecające. Zaskoczona otworzyła usta kiedy jego język przejechał po mojej kobiecości. Co on wyprawia?! Posłałam mu pytające spojrzenie, na które odpowiedział łobuzerskim uśmiechem. Wiłam się pod jego dotykiem. Nie mogłam się nadziwić jak sprawny w tym był, musiał mieć duże doświadczenie. Zaraz! To dobrze czy źle? 
- Jesteś gotowa? Jeśli nie, nie musimy tego robić. - zapytał troskliwie.
- Jestem.  
- Jedyne czego potrzebuje to twojego zaufania. - spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
- Ufam ci.
- Będę delikatny - cmoknął mnie krótko przez co posmutniałam. Nie marnowałam czasu na zastanawianiem się skąd wie, że jestem dziewicą. Pewnie taki weteran jak on, potrafi to wyczuć. Tomlinson pozbył się swych markowych bokserek, a ja ujrzałam jego pokaźnej długości męskość. Gula, która utworzyła się w moich gardle była nie do przełknięcia. Tylko nie mdlej Cassie. Jedną rękę splótł z moją, natomiast drugą nakierował sobie drogę. Odgarnął kosmyk włosów wpadający mi do oczu i uśmiechnął się leciutko. 
- Nie bój się. - jego słowa zatrzymały się w mojej głowie i pozostały tam aż do momentu wejścia. Syknęłam z bólu i wciągnęłam dużą ilość powietrza. Głos utknął mi w gdzieś w głębi ciała, nie mogłam nic z siebie wykrztusić. Louis poruszał się powoli w górę i w dół sprawiają mi tym samym ból połączony z niesamowitą rozkoszą. Jak coś może łączyć te dwa uczucia?!
- Jesteś taka ciasna, Cass. - nie do końca wiedziałam co to oznacza.  Co trochę jego ruchy stawały się szybsze i głębsze. Wiedziałam, że stara się to robić najdelikatniej jak potrafi. Poczułam łzy zbierające się w kącikach oczu, mimo starań  nie mogłam ich utrzymać w ukryciu.
- Cii .. - rzekł cicho do ucha. Jednak z minuty na minutę czułam co raz mniej cierpienia. Zastępowało to pożądanie i przyjemność. W tle słychać było jedynie nasze jęczenie połączone z oddechami i ...zdaje się moim biciem serca. Czułam, ze to co robimy dzieje się z miłości. Kolejne posunięcie wywołało miłe mrowienie w podbrzuszu. kiedy chłopak wszedł we mnie całą swoją długością krzyknęłam z  euforii jaka się we mnie teraz odgrywała. Louis zamruczał głośno.
-Cassie - wymruczał - zrób to dla mnie. Dojdź.
Nie do końca wiedziałam  co zrobić więc po prostu rozluźniłam wszystkie mięśnie. Płyn rozlał nasze wnętrza, a ja poczułam niekontrolowaną rozkosz. Zdyszany padł na miejsce obok mnie, następnie wtuliłam się w jego tors. Zrobiłaś to dziewczyno! 
- Na pewno to twój pierwszy raz? - rzucił cicho muskając wargami skroń.
Nie miałam siły odpowiedzieć, byłam wykończona, po ciężkim oddechu Tomlinsona sugerowałam, że on także. Czując radość, zadowolenie z siebie usnęłam w jego objęciach.

Rano obudziły mnie promienie słońca przedzierające się przez lukę w żaluzjach. Przetarłam zaspane oczy dłonią i wzrokiem odszukałam chłopaka. Siedział na krześle obok i pisał wiadomość na telefonie. Uśmiech sam wtargnął na moją twarz, nie wiedziałam jak do końca mam się teraz zachować. Owinąwszy się kołdrą wokół biustu odchrząknęłam znacząco. Wzrok szatyn złączył się w moim.
- Dzień dobry - rzekłam cichutko 
- Jak ci się spało? Coś cię boli? 
- Dobrze, nie.. raczej nic mi nie jest - zachichotałam. - Odwieziesz mnie do domu czy mam zadzwonić po Abbie? 
- Droczysz się ze mną? Nie wychodzi ci to dobrze, aniele - złączył nasze dłonie i przejechał kciukiem po kostkach.
- Jakże bym śmiała.

________________________________________________________________
Guten Morgen moi mili ^^
Jeszcze nigdy się tak nie śmiałam jak podczas pisania tego rozdziału.
Wybaczcie, że wyszedł jaki wyszedł xd.
Kocham was wiecie? Jeśli nie to słuchajcie ( a właściwie czytajcie) KOCHAM WAS!
Prosiłam o 30 komentarzy - dostałam 44 <3 i 78 obserwatorów <3 Łiii *0*
Rozdziały są coraz dłuższe, tak jak prosiliście. Opowiadanie wreszcie brnie w ciekawszą fabułę :3 Obserwujcie bohaterów na TT <3 
Nie zanudzam więcej, paaa <3

30 komentarzy = następny rozdział <3

53 komentarze:

  1. Kocham to opowiadanie! Dalej, dalej i jeszcze raz DALEJ !

    OdpowiedzUsuń
  2. Boooooskie <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  3. Omnomnom.... Wow xD Fajny rozdział, mam nadzieję, że to..wydarzenie oznacza, że są razem ^^ Czekam na nn xx
    @luv_my_jade

    OdpowiedzUsuń
  4. hhhy Ann , kochanie ;* to jest zajebiste, ochh ;3
    cudowne, cudowne i jeszcze raz cudowne ! ;*
    mam nadzieję, że Lou i Cassie to będzie coś <3
    nie mogę się doczekać następnego ;d

    a no i kocham Cię ;*

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny jak zawszę nie mogę się doczekać kolejnego. wreszcie się doczekałam tego kocham i czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wooooow.
    Rozdzial swietny !!
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Grrrrrrrr......nie mogę doczekać się następnego!!!! świetnie piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty chyba nie wiesz jak ja się śmiałam gdy to czytałam ... ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG! Zrobili to *o* Super rozdział! Dodaj jak najszybciej kolejny! :**

    OdpowiedzUsuń
  10. O bosh, świetny czekam na następny <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, czekam na następny XD

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawaj następny ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam dużo fanfiction, ale to jest super XD

    OdpowiedzUsuń
  14. Awww ^^ Nawet nie wiesz jak mi poprawiłaś humor tym rozdziałem... miałam doła a tu proszę tada!! niespodzianka! Chciałabym mieć tak jak ty że prosisz o tyle komentarzy i masz a ja nawet 5 nie moge wyciągnąc a mój blog już długo jest w sieci... czekam ma nexta,
    Weny i pozdrawiam
    P.S. zapraszam do sb: http://onedirectionwhatmakesyoubeautiful.blogspot.com/ przedwczoraj ukazal się nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ałć musiałaś zacząć po niemiecku??? Plisss zlituj się nad mą udręczoną duszą!!!!
    Rozdział mrrrrr...........boski!!!!!
    Też Cię Kochamy <3

    OdpowiedzUsuń
  16. awww czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa no nawet nie wiesz jak się jaram i jakiego banana mam na ryjcu :D Oni wreszcie TO zrobili :D alallalalalala jaram się! *____*
    No normalnie dfnuifbhvbdvousvdyufvuhfvwyvoyiduv! Nie mam słów, to było takie idealnee! *___*
    Kocham cię, laska :D
    Pozdrawiam ciepłoooo <3333

    OdpowiedzUsuń
  18. To opowiadanie jest... kglskdnfinkkjhbnd *____________________________* <3
    Czekam z niecierpliwością na dalszą część : )
    Weny życzę : )

    OdpowiedzUsuń
  19. jesteś wspaniała wiesz xd

    OdpowiedzUsuń
  20. kurde ten rozdział jest.... ŚWIETNY ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spamy nie są liczone ;ppp
      Dziękuje, że tak chętnie komentujesz, ale nie o to chodzi, żeby jedna osoba pisała w kółko.

      Usuń
  21. MASZ TALENT KOBIETO ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. no własnie genialne.. scenka łózkowa z Louisem.. po prostu boska :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny ale 30komentarz trochę przeginasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog obserwuje 80 osób, rozdział czyta ponad 400, a ja wymagam zaledwie 30 komentarzy. Skoro nie chcesz, nie komentuj. Inni zrobią to za ciebie :)
      Buziaki i do następnego :3

      Usuń
  24. Jeju , świetny <3 Czekamy na kolejny , tylko dodaj prędko , bo już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aaaaaaaaaaaaa !!! Superrrrr!!! PER-FECT !!! Next please !!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ucieszyłam się widząc taki opis sceny erotycznej - zawsze irytuje mnie w ff i innych opowiadaniach, że on ją ledwie dotknie a ona już wije się z rozkoszy, traci przytomność, omdlewa w konwulsjach przyjemności i inne badziewie. Poszłaś w realizm, za to masz u mnie plusa :) Dziękuję, że się nie zawiodłam xxx

    Pozdrawiam ciepło i w wolnej chwili zapraszam do mnie x
    http://insomnia-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham, kocham, kocham *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. Czekamy i czekamy ... kiedy dodasz następny ? ;)
    Jest już kurde prawie 40 komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję ci, że rozdział jest w trakcie pisania :D

      Usuń
  29. Boskie!!!! I ♡ YOU

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, trafiłam na Twój blog całkowicie przypadkiem szukając czegoś w internecie... i powiem szczerze lekko mnie zamurowało. Jestem dorosłą (prawie 30-letnią) kobietą, mężatką, którą takie opowiastki przeważnie nie interesują a tu proszę.... wciągnęłam się w to do tego stopnia, że niecierpliwie czekam na kolejny rozdział.
    Zastanawiam się ile lat możesz mieć Ty.... bo albo jesteś również dorosła osobą, albo po prostu genialną nastolatką, która bardzo uważała na polskim ;). Opowieść nie dość, że ciekawa to napisana bardzo poprawną i ładną polszczyzną, która powoli odchodzi w zapomnienie.
    Pozdrawiam ciepło i życzę dużo weny twórczej.
    A.B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ale niespodzianka c; Bardzo mi miło, że zainteresowało cię to opowiadanie, to dla mnie wiele znaczy. Mam 14 lat i dość wybujałą wyobraźnie XD Dziękuje za wszystkie komplementy. Aż się miło na sercu robi ;')

      Usuń
  31. Liczę na to , że jeszcze dziś wstawisz kolejny rozdział ;33 Bo już normalnie nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej, bardzo zależałoby mi na tym, abyś weszła na mojego bloga i skomentowała. Dopiero zaczynam i próbuję jakoś się wybić. Z góry dziękuję♥
    http://haithlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Błagam , wstaw dziś kolejny rozdział :) bo już nie mogę się doczekać ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mineły dopiero 4 dni, opanuj się i daj dziewczynie go napisać może co ?

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudnie,po prostu niesamowity rozdział jak cała reszta :) jesteś niesamowita,oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  36. AWWWW
    JEZU JAK JA KOCHAM SCENY +18!!!! (haha wiem jestem na maska zboczona <33)
    no co innego mogę napisać :p
    KOCHAM <33

    OdpowiedzUsuń
  37. jejj XD jak zobaczyłam przypis na górze o scenach erotycznych to myślałam że umrę że szczęścia ;3 takiego Lou właśnie lubię XD mega super zajebiście i wogóle rzygam tęczą x3

    OdpowiedzUsuń